Wiadomości z Koła Przyjaciół św. Urszuli

Drodzy Przyjaciele św. Urszuli Ledóchowskiej, Drodzy Członkowie i Sympatycy Koła Przyjaciół św. Urszuli Ledóchowskiej!

Pozdrawiamy serdecznie w czasie, gdy wspominamy Zmartwychwstanie Jezusa i Jego zwycięstwo nad śmiercią.

Czas obecny nie pozwala na spotkania, konieczne są korekty w spotkaniach, ale wraz z s. Andrzeją Bętkowską pragniemy podzielić się naszymi planami, a także przywołać wspomnienia.

3 maja 2020 roku: Msza św. o godz. 15.00 z intencją „O opiekę Matki Bożej dla członków Koła Przyjaciół św. Urszuli i ich Bliskich” (z uwzględnieniem, że w naszej kaplicy jednocześnie może przebywać 25 osób). Spotkanie Koła miał poprowadzić o. Romuald Baingo SDS. Zostanie ono przeniesione na niedzielę, 7 czerwca 2020 roku.

Każdego roku na zakończenie spotkań wyjeżdżaliśmy na pielgrzymkę, nawiedzając różne Sanktuaria.

W tym roku 6 czerwca celem naszej pielgrzymki jest Sanktuarium Królowej Rodzin w Lubaszu. Ze względu na zasady przejazdu i bezpieczeństwo pojedziemy prywatnymi samochodami.

Program pielgrzymki:

godz. 10.00 – spotykamy się na parkingu w Lubaszu

godz. 10.15 – spotkanie z ks. proboszczem Maciejem Grzesiem, który opowie o historii Sanktuarium

godz.10.30 – Msza św. we wszystkich intencjach pielgrzymów z konferencją o. Romualda Baingo

godz. 12.00 – Wspólna modlitwa różańcowa

Piknik nad jeziorem

Nabożeństwo czerwcowe przy figurze św. Jana Pawła II i ołtarzu papieskim

Informacje praktyczne:

Mieszkańcy Pniew mogą spotkać się o godz. 8.30 na parkingu przy Sanktuarium. Zabieramy własny piknik, termosy, ale oczywiście tradycyjna szneka z glancem się znajdzie. Intencje, z jakimi jedziemy na pielgrzymkę, zapisane na kartkach, złożymy na ołtarzu w Sanktuarium. Po nabożeństwie czerwcowym dla chętnych możliwy jest przejazd do Goraja. Można tam podziwiać piękny krajobraz morenowy i imponujący zamek Hochbergów.

7 czerwca 2020: Msza św. o godz. 15.00 z intencją „O błogosławieństwo Boże dla czcicieli św. Urszuli Ledóchowskiej”. Nasze ostatnie spotkanie przed wakacjami będzie okazją do podziękowania ks. Markowi Szukalskiemu, proboszczowi parafii św. Wawrzyńca.

Aby świętować setną rocznicę przybycia m. Urszuli Ledóchowskiej do Pniew, Koło Przyjaciół św. Urszuli zorganizowało pielgrzymkę autokarową śladami Świętej z Pniew przez Wilno do St. Petersburga w dniach od 15 do 24 maja 2019 roku.

W roku 2020 w dniach od 7 lipca do 16 lipca planowana była kontynuacja pielgrzymki śladami matki Urszuli przez Skandynawię, przez miejsca, gdzie mieszkała i gdzie wygłaszała swoje odczyty o Polsce: Sztokholm – Djursholm – Uppsala – Mariefred – Oslo – Bergen – Stavanger – Kristiansund – Aalborg – Aarhus – Kopenhaga. Pielgrzymka została przeniesiona na rok 2021, na tę samą datę, tj. od 7 do 16.07. Więcej informacji: grupy.misjatravel.pl/?h=KUVRHG

s. Ewa Durlak i s.Andrzeja Bętkowska

Wróćmy jeszcze wspomnieniami do pielgrzymki sprzed roku. Tekst ten był zamieszczony w Szarym Posłańcu, wewnętrznym piśmie sióstr urszulanek SJK. Zamieszczamy świadectwa pielgrzymów.

Wrażenia z pielgrzymki śladami Św. Urszuli Ledóchowskiej 15-24 maja 2019 r.

Obiecuję sobie co roku, że wytrwam i dam radę odbyć pielgrzymkę do naszej Matki w Częstochowie. Co roku są nadzieje i zapał stygnie, odprowadzam grupę tylko do pierwszego postoju. Jestem z tego dumna i zadowolona. I nagle nadarza się wędrówka śladami Św. Urszuli z naszą Drogą siostrą Ewą. Szybka decyzja – jadę, wytrwam. Było to niezapomniane doznanie,które przeżyłam jako pielgrzym. Zobaczyłam, że marzenia się spełniają i wytrwałością można zdobyć wszystko. Moja pierwsza pielgrzymka, moje prośby,modlitwy na pewno zostały wysłuchane. Była to wędrówka, która dała mi siłę, energię i wiedzę, dar wytrwałości. Nieważny ból w nodze /nie raz silny/, ważny jest uśmiech,modlitwa „JEZU zajmij się tym” i dalej do przodu. Zobaczyłam wiele, dowiedziałam się jeszcze więcej, poznałam wspaniałych ludzi, to wszystko zostanie w moim sercu. Dziękuję za tak wspaniałe przeżycia, przemyślenia ważne dla mnie. Pozdrawiam Marysia.

Twierdząc , że pielgrzymka była wspaniała, to właściwie , niewiele mówi. Nie można było sobie wymarzyć czegoś piękniejszego. Gdy Siostra Ewa zaproponowała udział w tej pielgrzymce pod koniec ubiegłego roku, postanowiłyśmy z moją siostrą wziąć w niej udział. Na początku tego roku, zaczęły się tzw. ”schody”, ale postanowiłyśmy całą sprawę powierzyć Woli Bożej i wstawiennictwu świętej Urszuli. Myślę, że swój udział miała też modlitwa siostry Urszuli Lesiak, z którą byłyśmy zaprzyjaźnione przez około pół wieku. Załatwiałyśmy wszystko, czekając na rozwiązanie naszych problemów. I stał się cud, ciocia, która nawet przez chwilę nie mogła zostać sama w domu, odzyskała siły i bardzo poparła nasz udział w pielgrzymce. Ogromne dzięki Siostrze Ewie za Jej pomysł wyjazdu, zapał, konsekwencję w realizacji planu mimo trudności. Dzięki też, że zechciała nam zaufać i nas zabrać śladami Świętej. Pomyślała o WSZYSTKIM, z detalami. Zrobiła wszystko, by zarówno strona duchowa pielgrzymki, jak i materialna, była na najwyższym poziomie. Wspaniała „obstawa” duchowna w osobach: Siostry Ewy, Siostry Bogusi, ojca Macieja i księdza Proboszcza z Pniew, doskonały przewodnik pielgrzymkowy, piękne chusty, przemiłe siostry Urszulanki , które „stawały na głowie”, by nas przyjmować po królewsku. Wspaniali kapłani w miejscach pobytu, obsługa kuchenna i jedzenie. Niezapomniana Siostra Rita i pani Beata z ogromnymi pokładami wiedzy, cierpliwości, humoru i serca. Podziwiałam też wielkie zaangażowanie liturgiczne „naszego dyżurnego ministranta” i doskonałą znajomość wielu faktów historycznych przez Stanisława. Wspominając ludzi, którzy dbali o nas, nie sposób nie wspomnieć franciszkanina ojca Mikołaja, bardzo zatroskanego o wszelkie nasze potrzeby. Osobnym wielkim wydarzeniem była wizyta w Czarnym Borze. Szkoła polska, której patronuje matka Urszula Ledóchowska, przyjęła nas, jak co najmniej ,ministrów. Niesamowita życzliwość, wspólnie przeżyta Eucharystia, przygotowanie przedstawienia, laurek, powitanie chlebem i solą i obiadem, pokazanie przedszkola, szkoły, sali poświęconej Wielkiej Patronce, otwarte serca i wielkie zaangażowanie grona pedagogów i uczniów, wywołały łzy wzruszenia. Trudno opisać naszą radość i wdzięczność. Podczas pielgrzymki przeżyliśmy tak wiele uniesień duchowych, podziwu dla piękna miejsc, które odwiedziliśmy, wspaniałych spotkań z ludźmi. Bardzo wyraźnie mogliśmy odczuć wielkie wstawiennictwo Matki Urszuli, która zadbała „z góry” o wszystko, łącznie z przepiękną pogodą i rozkwitającą wiosną. Cieszyłam się bardzo, że podróżując do miejsc związanych ze Świętą , mogłam poznać Ją lepiej i uczyć się od Niej wielkiej miłości i dziecięcej ufności do Jezusa i Maryi. Wspaniałym zwieńczeniem naszej pielgrzymki był pobyt u księży salezjanów w dniu ich uroczystości patronalnej Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Różanymstoku i miejscu cudu eucharystycznego w Sokółce. Jestem pewna, że Założycielka Krucjaty Eucharystycznej też w tym „maczała palce”. Dziękuję gorąco Bogu, Maryi, Matce Urszuli , kochanym Siostrom Urszulankom z niezastąpioną i niezrównaną, Siostrą Ewą , „naszym” Kapłanom i wszystkim kochanym współpielgrzymom za przepiękny majowy czas spędzony na pielgrzymce. Niech zaowocuje w codziennym życiu. Maria.

W kościele pw. św. Katarzyny w Petersburgu
W Merentähti

Zobacz także