O, jeżeli mamy na tamtym świecie dusze drogie sercu naszemu, to kochajmy je tak, jak na ziemi kochałyśmy, pragnijmy ich szczęścia, chciejmy ich dobra, a więc nie szczędźmy im modlitwy, ofiary Mszy świętej. Pracujmy dla nich tak szczerze, jak to może czyniłyśmy dla nich za życia. Biedne, bardzo biedne te duszyczki w czyśćcu, same dla siebie czynić nic nie mogą. Naszym świętym obowiązkiem jest pomagać im wedle sił naszych.
A nie zaniedbujmy i myśleć o własnej duszy. Czyściec czeka za nie odpokutowane winy. Życie nasze musi być życiem pokuty – życie zakonne jest z natury swej pokutą, pamiętajmy o tym, nie usuwajmy się od pokuty. Wszak tu łatwym sposobem można odpokutować za to, za co na tamtym świecie przyjdzie nam długo i ostro cierpieć. A my, dusze leniwe, odkładamy pokutę na ziemi, a tam będziemy musiały żałować za nasze lenistwo.
Drobnymi ofiarami odpokutujmy i za siebie, i za dusze naszych zmarłych, by jak najprędzej mogły wejść do wiecznej chwały.
NR XI – 2 DZIEŃ ZADUSZNY
