Uroczystość jubileuszowa 29 maja 2014

Dzień 29 maja dawał w tym roku, oprócz samego liturgicznego wspomnienia św. Urszuli Ledóchowskiej, podwójny powód do radości, do świętowania. Były nim dwie rocznice przypadające w tym dniu – 75. rocznica urodzin matki Urszuli dla Nieba oraz 25. rocznica przewiezienia Jej ciała relikwii z Rzymu do Pniew…

Obchody tego jubileuszu rozpoczęły się w czwartkowy wieczór od wzniosłego Akatystu ku czci św. Urszuli, który wykonał chór Promyki Słoneczne. Utwór ten wybrano nieprzypadkowo – powstał bowiem właśnie 25 lat temu, z okazji przywiezienia relikwii matki Urszuli do Pniew. Wpisał się zatem nie tylko treścią w uroczystość, ale także poprzez własne dzieje. Przepiękny hymn wdzięczności Panu Bogu za osobę, życie i dzieło św. Urszuli wprowadzał w klimat wydarzenia – radosne dziękczynienie za Jej świętość, za obecność Jej relikwii w Pniewach, w Sanktuarium.

Chwała Tobie, że dajesz nam św. Urszulę jako siostrę i przyjaciela w drodze do Nieba.

– brzmi jeden z wersetów Akatystu. Również ks. bp Zdzisław Fortuniak, który celebrował Mszę świętą jubileuszową, obrał jako główny wątek swojej homilii temat świętości – w życiu i działaniu matki Urszuli, a także każdego i każdej z nas. Świętość – to nie tylko owoc życia kilku wybranych przez Boga, tych, którym się w życiu najbardziej powiodło po Bożemu, lecz jest to wyzwanie, zadanie, cel drogi życia wszystkich chrześcijan…

Chwała Tobie, że prowadzisz nas na wyżyny przykładem i wsparciem świętych.

Oba jubileusze, obchodzone w dniu 29 maja, przywołały do pamięci postać bardzo ściśle związaną z św. Urszulą – Ojca Świętego Jana Pawła II, który był wiernym promotorem świętości matki Urszuli, towarzyszył jej w drodze do chwały ołtarzy. On też pożegnał relikwie matka Urszuli w 1989 roku w Rzymie. Podczas nabożeństwa pożegnalnego w Ogrodach Watykańskich, w przeddzień przewiezienia relikwii, 11 maja 1989, tak się zwracał do Niej:

Żegnamy Cię serdecznie. Wiemy, że ziemia ojczysta ma prawo do Twojej obecności. Że tam właśnie, w Pniewach, na prastarej ziemi piastowskiej w Wielkopolsce, jest główne gniazdo Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Szarych. Tam winna spocząć. Tam – takie jest prawo Twojej rodziny, Twojego Zgromadzenia.

Pniewski dom szarych urszulanek jest Domem Macierzystym nie tylko z tej racji, że jest pierwszym domem założonego w 1920 przez m. Urszulę Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, czyli wspomnianym „gniazdem”, miejscem uświęconym jej obecnością za życia. Od 1989 roku jest on „macierzysty” także poprzez szczególną obecność Matki Założycielki – w jej relikwiach. Ten dom jest jednocześnie Sanktuarium, od 2003 roku na prawach sanktuarium diecezjalnego, i jako takie przyciąga do Pniew pielgrzymów z całej Polski, nieraz także z zagranicy.

Na wspólne świętowanie obecności św. Urszuli w pniewskim Sanktuarium przybyli liczni księża – oprócz głównego celebransa, bp. Zdzisława Fortuniaka, także księża z dekanatu pniewskiego, księża proboszczowie obu pniewskich parafii i inni zaprzyjaźnieni księża. Na uroczystości nie mogło zabraknąć burmistrza Pniew, Jarosława Przewoźnego, i przedstawicieli Rady Gminy Pniewy. I oczywiście samych Pniewian – większość z nich to zapewne wierni czciciele św. Urszuli, którzy co czwartek uczestniczą w Mszy św. z nowenną. Nasze świętowanie uświetniło swoją obecnością kilka stowarzyszeń, spośród których niektóre przybyły nawet z sztandarem.

W osobach matki Franciszki Sagun i siostry Asystentki reprezentowane było całe Zgromadzenie Sióstr Urszulanek SJK. Oprócz sióstr wspólnoty pniewskiej kaplicę zapełniały siostry z pobliskich domów – z Otorowa i Lipnicy, także ze Słupska i Zielonej Góry, i z innych zgromadzeń – klaryska i szarytka.

Msza święta zakończyła się procesją eucharystyczną i, jak w każdy czwartek, nowenną do św. Urszuli, czyli modlitwą przy Sarkofagu we wszystkich intencjach zanoszonych do Boga za Jej wstawiennictwem.

Po uroczystości w kaplicy siostry udały się razem z zaproszonymi gośćmi do refektarza, gdzie radosne świętowanie znalazło swoje dopełnienie we wspólnocie stołu. Można było dzielić się radością z przeżywanej liturgii, z wydarzeń tego pięknego dnia. Owszem, pogoda – ta zewnętrzna – w tym dniu nie bardzo dopisała, ponieważ było pochmurno i chłodno, to jednak pogoda wewnętrzna, pogoda ducha, tak przecież promowana przez św. Urszulę, tym bardziej mogła promienieć.

Chwała Tobie za Jej słoneczny uśmiech, rozpraszający smutek,
Chwała Tobie za Jej umiejętność zachwytu nad wszelkim pięknem.
Chwała Ci, Boże, na wieki!

Gdy matka Urszula zmarła w Rzymie 29 maja 1939 roku, mówiono, że „zmarła święta”. Droga matki Urszuli do świętości trwała całe jej życie – była to droga z Bogiem, dla Boga i do Boga. Żeby ująć ją słowami Ojca Świętego Jana Pawła II – długa była ta droga, która ją wyprowadziła z ziemi ojczystej, wyprowadziła na szlaki Ewangelii. Matka Urszula przemierzała Europę wzdłuż i wszerz, zawsze w poszukiwaniu potrzebującego człowieka, zwłaszcza dzieci i młodzieży – „aby wszystkim dać Boga”. To bycie w drodze wpisane było w życie świętej Urszuli – tak bardzo, że nawet po śmierci jeszcze raz udała się w drogę – z Rzymu, gdzie była pochowana, najpierw na cmentarzu Campo Verano, potem w grobowcu w kaplicy domu generalnego, przez Austrię i Czechy do Pniew. Jak wielkim darem były beatyfikacja i kanonizacja matki Urszuli, tak wielkim darem było również przywiezienie relikwii ciała do Pniew. Relikwie to nie tyle pamiątki o świętych. Relikwie mówią bardzo namacalnie o obecności świętych wśród nas. Sanktuarium pniewskie jest zatem miejscem podwójnie uświęconym – obecnością matki Urszuli za życia i teraz, gdy tu spoczywają Jej relikwie. Przypominają one nam, wszystkim odwiedzającym Sanktuarium i modlącym się tutaj, że św. Urszula zawsze jest z nami, może nam przykładem swojego życia pomagać i towarzyszyć w drodze naszego życia.

Dziwne są drogi Boże, ale zawsze chwalebne, czci najgodniejsze i święte.
Za wszystko Bogu naszemu dzięki.
Alleluja!

Zobacz także